Nóż tnie prosto przez przedramiona, które uniosłam, by chronić twarz. Krew natychmiast zaczyna kapać z rany, ale cięcie nie jest głębokie. Mam szczęście.
Te kobiety naprawdę bardziej chcą mnie okaleczyć niż zabić.
– Nie utrudniaj tego bardziej, niż to konieczne – mówi Sienna, a w jej głosie narasta irytacja.
– Przepraszam, że nie mam zamiaru stać bezczynnie, podczas gdy ty mnie okaleczasz – odpowi
















