– Chodź – mówi Władczyni Klatki. – Pokażę ci, gdzie możesz odpocząć przez noc.
Odwraca się i zaczyna odchodzić. Spieszę za nią, spragniona snu. Strach i adrenalina trzymały mnie na nogach od czasu próby ucieczki. Choć wciąż je czuję, moje ciało fizycznie nie zdzierży już wiele więcej.
Władczyni Klatki prowadzi mnie do jednej z prowizorycznych sypialni. Wewnątrz, pod ścianą, stoi polowe łóżko. Jest
















