Twarz Vesper wykrzywia się, jakbym ją spoliczkowała. Dobrze. Zasługuje na to i na wiele więcej za próbę obwiniania mnie o to, co mnie spotkało. Niech poczuje niepokój na myśl o tym, że Roman i ja byliśmy ze sobą jeszcze zanim trafiłam do haremu.
To wszystko jest skomplikowane. Wciąż wierzę, że tamtej nocy podano mi narkotyki, choć nie zrobił tego Roman. Nie chcę wierzyć, że moja rodzina mogła mnie
















