Roman jest absolutnie wściekły. Ma ochotę obudzić tę dziewkę tylko po to, by poczuła przyjemność, którą zamierzał ją obdarzyć. Czy ona zdaje sobie sprawę, jak bardzo obraża jego dary?
Jednak gdy wyciąga rękę, by nią potrząsnąć, coś w wyrazie jej twarzy powstrzymuje jego dłoń. Przywykł widzieć jej twarz wykrzywioną bólem, strachem lub uniesioną w geście buntu. Nigdy nie widział jej tak… spokojnej.
















