Chcę mu się sprzeciwić, ale w moich myślach odbijają się ostrzeżenia Jaxona. Jedyną zasadą tego miejsca jest całkowite posłuszeństwo. Odmowa królowi mogłaby z łatwością doprowadzić do mojej śmierci.
Drżącymi rękami powoli sięgam w górę i zdejmuję resztki koszuli z tułowia. Upadają na podłogę w poplamioną krwią kałużę.
Roman patrzy, a jego rozgorzały wzrok błądzi po każdym centymetrze nowo odsłonię
















