Roman widzi wszystko na czerwono, gdy zaciska dłonie na gardle zdrajczyni. Przyciska ją do ściany; jej stopy dyndają nad ziemią, wierzgając gwałtownie. Drapie ręce Romana swoimi tępymi, ludzkimi paznokciami, jakby to mogło powstrzymać wymierzenie sprawiedliwości.
— R-Roman... — krztusi się ta niegodziwczyni, próbując nim manipulować poprzez wypowiadanie jego imienia tak poufale. Ona i jej wspólnic
















