Dni mijały. Roman nieustannie żądał mojej obecności, gotowej zrobić mu masaż, kiedy tylko tego zapragnie, więc moja rutyna zaczęła odzwierciedlać jego własną. Budzę się wcześnie, myję się i przebieram, a potem czekam pod jego drzwiami, gdy wychodzi ze swoich apartamentów.
On idzie, a ja podążam za nim do Sali. Tam stoję obok Jaxona, podczas gdy Roman wypełnia swoje obowiązki, rozmawiając z poddany
















