Gniew ogarnia Romana, pulsuje w jego piersi, a potem powoli rozchodzi się wzdłuż kończyn.
Próbuje powstrzymać swojego wilka, ale wściekłość jest tak silna, tak obezwładniająca, że jego kończyny zaczynają się wydłużać, a zęby ostrzyć. Palce kurczą się, zmieniając w szpony.
To świeża krew Tessy, którą czuje w powietrzu. Teraz jest już tego pewien. Będąc tak blisko przemiany, dostrzega rzeczy jeszcze
















