Irytacja na siostrę wyrywa z mojego gardła słowa, które inaczej uwięzłyby tam z szoku po ponownym ujrzeniu Declana.
– Nie zostałam wybrana do haremu króla przez jakiegoś litościwego głupca, lecz przez samego króla – mówię.
Dobry humor Blaire natychmiast warzy się w jej oczach; kobieta gromi mnie wzrokiem. – Kłamiesz.
– Nie kłamię – zapewniam ją. – Możesz zapytać kogokolwiek. – Wykonuję szeroki ges
















