„Prosisz mnie, bym odmawiała królowi królestwa”, mówię mu. „Człowiekowi, który nie przyjmuje odmowy”.
„Zagroź, że się zabijesz, jeśli będziesz musiała”, mówi Declan.
To uderza we mnie niczym ostrze. Declan wolałby, żebym zrobiła sobie krzywdę, niż bym była „skalana”. Jak ten okrutny, apatyczny człowiek może być mężczyzną, którego kocham? Chyba że… czy ja sama siebie oszukiwałam, myśląc, że Declan
















