Wejście do osobistych komnat Romana wydaje się być wkroczeniem do innego świata. Każdy centymetr kwadratowy pokoju wypełnia dekadencki przepych, od złotych i kryształowych żyrandoli, przez misterne kinkiety pełne świeżych kwiatów, po ściany wysadzane klejnotami i lśniące, złote meble.
Choć patrząc bliżej, tylko łóżko wydaje się naprawdę używane. Reszta pokoju sprawia wrażenie hotelowego apartament
















