POV Elary
Kiedy księżyc zaszedł, a słońce wzeszło nad horyzontem, malując niebo odcieniami pomarańczu i różu, znaleźliśmy się w naszym zacisznym pokoju. Przez całą drogę Kaelen niósł mnie na rękach, a ja wciąż miałam twarz wtuloną w jego pierś. Słyszałam szuranie stóp i ciche pomruki ludzi wokół nas.
Po wejściu do pokoju podniosłam głowę i westchnęłam z zachwytu. Pomieszczenie zdobiły dziesiątki m
















