POV Elary
Niedziela upłynęła pod znakiem lęku, gdy desperacko próbowaliśmy dodzwonić się do Bastiana i Jorika, ale nie odpowiadali na nasze liczne próby kontaktu. Nie było minuty, bym nie sprawdzała wiadomości czy połączeń. W końcu mój niepokój stał się tak obezwładniający, że nie byłam w stanie tknąć jedzenia na talerzu.
Choć Kaelen twierdził, że chłopcy pochodzą z sojuszniczej watahy i musi ich
















