POV Kaelena
Przywiozłem moją partnerkę i szczenię z tego gównianego ludzkiego miasteczka, z dala od tego dupka Cormaca, który dwoił się i troił, żeby dobrać się Elarze do majtek. Byłem przekonany, że mój wilk w końcu się uspokoi i przestanie żądać więcej. Zarok był zachwycony, ale to ja chciałem więcej.
Miałem obowiązki. Watahę do prowadzenia. Wojowników do szkolenia. Interesy do doglądania. Rapor
















