Z perspektywy Elary
– Pojebało cię? – krzyknęła Sylvia. – Za kogo ty mnie masz? Czekaj, pozwól mi zapłacić gotówką! – Otworzyła torebkę i zobaczyła, że ma tylko tysiąc dolarów. Zamknęła oczy i odchyliła głowę ku sufitowi. Zgrzytając zębami, powiedziała: – Kupię to później. – Mówiąc to, wypadła z butiku, a jej skóra płonęła z gniewu.
Spuściłam głowę i zacisnęłam zęby, powstrzymując się od śmiechu.
















