POV Elary
Gniew promieniował od Kaelena falami. Podczas gdy Cormac pobladł, Sylvia zaczęła się wycofywać w stronę okna. Jej pewność siebie ulotniła się bez śladu. Kiedy ja w duchu triumfowałam, wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Przerażony jak kundel Cormac rzucił się w moją stronę, szarpnął mnie za ramię i przycisnął do swojej piersi. Z plecami opartymi o jego klatkę piersiową, krzyknął: – Jeszcz
















