POV Ravny
Zadzwoniłam do drzwi domu i czekałam na zewnątrz, biorąc głęboki, pełen pewności siebie oddech. Blask lamp w ogrodzie rzucał miękką poświatę na białe, marmurowe ściany rezydencji. Hortensje drżały na chłodnym wietrze, a zwisające z dachu pnącza pomarańczowych i czerwonych dzwonków kołysały się, roztaczając w powietrzu swój zapach. Zazdrość rozdzierała mi serce. Elara wiodła życie jak ze
















