Perspektywa Elary
Zacisnęłam zęby, by nie dzwoniły o siebie nawzajem, i skupiłam wzrok na Cormacu, choć obecność Kaelena w pomieszczeniu sprawiała, że brakowało mi tchu. Myślę, że bogini przydzieliła mi dzisiaj limit pecha na całe życie.
— Czy coś się stało? — zapytał Cormac. Musiałam wyglądać na nieobecną.
— Nic — uśmiechnęłam się, nie mogąc powstrzymać rumieńca na policzkach. Czułam na sobie pal
















