POV Elary
Nie dość, że nie było żadnej wiedźmy, która mogłaby mi dostarczyć eliksir, to jeszcze obecność Alfy Kaelena w moim biurze zasiała we mnie lęk. — Ja... jestem w terenie — wypaliłam częściową prawdę. Byłam w pewnym miejscu, ale nie miało ono nic wspólnego z moimi modelkami. Pobiegłam z powrotem do samochodu. — Pojadę bezpośrednio do szkoły Kierana. Nie musisz przyjeżdżać!
Po drugiej stroni
















