Perspektywa Elary
Zeszła noc była jak tornado, które nade mną przeszło, pozostawiając mnie zdezorientowaną i pełną lęku. Była piąta rano, a ja siedziałam na pufie w salonie, popijając kawę, bo w ogóle nie mogłam spać. Przewracałam się w łóżku z boku na bok, myśląc o Kaelenie.
Cormac odwiózł mnie do domu po tej katastrofalnej randce. Byłam pewna, że z jego kręgosłupa ubyła kostka lub dwie pod wpływ
















