Z perspektywy Elary
Alfa Kaelen gwałtownie odwrócił głowę, by spojrzeć na Sylvię. Nie wiem, co się tam wydarzyło, ale Sylvia zasłoniła usta dłońmi i uciekła z tłumionym szlochem.
Skamieniałam, widząc, jak się wycofuje. Z powrotem wbił we mnie swoje dzikie spojrzenie. Ściskając mój tyłek, powiedział: – Oczy na mnie, El.
– A-ale! – Bogowie w niebiosach. – A jeśli ktoś nas zobaczy? – Moje myśli były
















