Z perspektywy Elary
Potrzeba oparcia się o niego i rozpłynięcia w jego ciele była tak silna, że musiałam zacisnąć zęby, aby powstrzymać przyciąganie mojego przeznaczonego. To był cud, że zęby mi nie popękały. Próbowałam wyrwać się z klatki jego ramion, ale nawet nie drgnął. Byłam jak mrówka próbująca przesunąć górę mięśni. Westchnęłam i poddałam się. – Czego chcesz? – zapytałam, trzymając się w ry
















