Pierwszy Rozdział
"To jest absolutnie haniebne i obrzydliwe…"
Ślub, który miał być romantyczny, okazał się katastrofą.
W towarzystwie plotek wszystkich zebranych, Sharon podniosła głowę, by spojrzeć na gigantyczny ekran. Wyświetlano kilka powiększonych zdjęć.
Główną postacią kobiecą na zdjęciu była ona, a mężczyzną w łóżku z nią nie był pan młody, Howard Zachary!
W tym momencie Sharon zamarła. 'Co się dzieje? Dlaczego tu jest takie zdjęcie?'
Sposób, w jaki zrobiono zdjęcie jej i mężczyzny w łóżku, sprawił, że każdy kąt jej twarzy był widoczny, podczas gdy widać było tylko tył i bok mężczyzny.
Była pewna, że nie wie, kim jest ten mężczyzna!
Podświadomie Sharon spojrzała na Howarda. Howard wpatrywał się w nią. Dodatkowo jego twarz pociemniała, a oczy zaczęły płonąć wściekłością.
"Kobieto! Jak śmiesz mnie zdradzić!"
Nie czekając na jej odpowiedź, Howard wymierzył jej mocny policzek!
Sharon została spoliczkowana i upadła na ziemię. Jej policzek natychmiast zaczerwienił się i spuchł. Przytrzymała twarz, podniosła głowę i broniła się: "Howardzie, to nie tak, jak myślisz. Musi być jakieś nieporozumienie!"
"Nieporozumienie? Śmiesz twierdzić, że nie jesteś kobietą na tym zdjęciu?" Stracił panowanie nad sobą i ryknął z irytacją.
Ciało Sharon zaczęło drżeć. "Ja… Ja też nie mam pojęcia, co się dzieje." Wyglądała bez życia. Nigdy wcześniej nie była z innym mężczyzną, z wyjątkiem tej jednej nocy…
Howard chwycił ją mocno za podbródek. "Czy masz odwagę przysiąc, że nie zadawałaś się z innym mężczyzną?"
"Ja…" zanim Sharon zdążyła skończyć mówić, jej najlepsza przyjaciółka, Sally Luke, odezwała się: "Shar, nie wróciłaś na noc w urodziny Howarda zeszłej nocy. Z kim spędziłaś tę noc?"
Sharon była oszołomiona. Była pijana tej nocy i mgliście pamiętała, że była w hotelu z Howardem.
Natychmiast odpowiedziała: "Spędziłam noc w hotelu z Howardem!"
Jednak Howard zaśmiał się. "Tej nocy wróciłem wcześnie do domu, bo byłem pijany. Jak to możliwe, że spędziłem noc z tobą w hotelu?"
Sharon nagle zamarła, a kolor na jej twarzy zaczął stopniowo blaknąć.
'Jeśli to nie on był mężczyzną, z którym byłam tej nocy, to kto inny to mógł być?'
Opadła na ziemię, jakby po pogodnym dniu spadła burza.
Howard zobaczył jej reakcję i powiedział w sposób, jakby był czegoś pewien: "Dobrze, bardzo dobrze! Nieźle, Sharon! Niniejszym ogłaszam, że ślub zostaje odwołany!"
"Nie!" Sharon warknęła.
"Nie zdradziłam cię, Howardzie. Ktoś mnie wrobił. Musisz mi uwierzyć. Ktoś musiał knuć za moimi plecami…" powiedziała nerwowo. 'Kto mnie do cholery wrobił?'
Howard był całkowicie niezadowolony; stracił panowanie nad sobą: "Sharon, przestań grać. Naprawdę mam ochotę zwymiotować!"
Odepchnął ją bezlitośnie. Nagle nachylił się i chwycił jej suknię ślubną z całej siły. Nie był już delikatny, jak kiedyś.
"Co robisz, Howardzie?" Sharon drżała.
"Zdejmij to! Jakim prawem to nosisz?!"
Sharon nadal walczyła, ale to było bezskuteczne. Skończyło się na tym, że suknia ślubna, która została uszyta na miarę dla niej, została z niej zdjęta publicznie.
Howard spojrzał na nią zimnym wzrokiem, odwrócił się i wręczył suknię ślubną Sally. "Sally, wyjdziesz za mnie?"
Sally nie mogła powstrzymać ekscytacji i odpowiedziała: "Tak!"
Sharon wpatrywała się w swoją najlepszą przyjaciółkę, gdy ta zakładała suknię ślubną. Była zdumiona.
Howard nawet umieścił jej obrączkę na palcu Sally!
"Nie! Sally, jak mogłaś… on jest moim mężem!" Oczy Sharon były czerwone, gdy wpatrywała się w swoją najlepszą przyjaciółkę.
Sally, która stała, spojrzała na nią z góry. "Sharon, wyjaśnijmy to sobie. W tej chwili Howard jest moim mężem." Powiedziawszy to, celowo pokazała ogromny diamentowy pierścionek na swojej dłoni.
Z uśmiechem na twarzy Sally nachyliła się obok ucha Sharon i powiedziała cichym głosem, który mógł być usłyszany tylko przez nie dwie: "Sharon, czy jesteś zadowolona z prezentu ślubnego, który ci dałam?"
Sharon była oszołomiona i nagle zrozumiała. 'Zdjęcia to jej sprawka!'
Gniew przeszył jej umysł i tak bardzo chciała zerwać fałszywy uśmiech Sally. "To ty, Sally…"
Zanim Sharon zdążyła skończyć ją oskarżać, Sally podniosła rękę i rozkazała ochroniarzom: "Wypędzić tę przebiegłą kobietę!" Udawała, że jest panią Zachary.
"Puśćcie mnie!" Bez względu na to, jak bardzo Sharon walczyła, to było bezużyteczne. Została przytrzymana przez ochroniarzy i wyprowadzona.
Sharon poczuła, jak płomienie gniewu wzbierają w jej piersi. Nigdy nie spodziewała się, że zostanie wrobiona przez swoją najlepszą przyjaciółkę!
Nie wspominając o tym, że mężczyzna, który obiecał ją poślubić, jedynie chłodno obserwował scenę.
Sharon została wyrzucona przy wejściu do hotelu. Następnie, zanim zdążyła otrząsnąć się z bólu, odebrała telefon ze szpitala: "Panno Jeans, pana tata właśnie odszedł po powrocie choroby."
"Co?!" Jej ręka zaczęła się niekontrolowanie trząść i upuściła telefon na podłogę. Czuła się, jakby jej serce zostało brutalnie przebite.
Walczyła, by wstać i udać się do szpitala, kiedy nagle poczuła ból w brzuchu. Następnie zobaczyła krew spływającą po jej udach…
Była zaskoczona. Przytrzymała się za brzuch z bólu, płacząc bezradnie: "Dziecko…"
