Tessa's pov
Oddech opuszcza moje gardło w ostrym sapnięciu.
Dwie minuty.
Zegar tyka głośno w ciszy pokoju. Każda sekunda uderza jak czubek gwoździa w moją czaszkę. Moje usta się otwierają, ale nie wydobywa się z nich żadne słowo. Strach zacisnął swoje ohydne, wstrętne palce na moim gardle.
"Mów" – rozkazuje Dorian, a jego głos sprawia, że prostuję plecy, a moja wilczyca nadstawia uszu z uwagą. Zmu














