Z perspektywy Tessy
Siła uderzenia jego gorących ust o moje wybija powietrze prosto z moich płonących płuc. To brutalne, bezkompromisowe zderzenie. Nie ma w jego podejściu żadnej delikatności, żadnego ostrożnego wahania. Całuje mnie z dzikim, brutalnym wygłodzeniem, z przerażającym głodem, którego odmawiał sobie przez zbyt długi czas. Zmusza mnie do wycofania się, aż mój kręgosłup uderza w twarde














