Punkt widzenia Tessy
* 3 lata później *
Jeden. Dwa. Trzy. Liczyłam naleśniki w myślach, układając je na talerzu. Otworzyłam szufladę i wyciągnęłam nóż, krojąc je na mniejsze kawałki. Musiały to być trójkąty, musiały być precyzyjne. Nawet wiśnie musiały być idealne i ładne.
Wszystko musiało być perfekcyjne.
– Mamo – cichy głosik musnął moje uszy, gdy malutkie dłonie pociągnęły mnie za ramię. Spojrz














