Tessa's pov
Słowa opadają na moją klatkę piersiową brutalnie, a z mojego gardła wyrywa się drżące westchnienie.
"Jest nikim" – kontynuuje. "Zmieć ją z powierzchni ziemi. Zabij ją."
Zabij ją.
Jakbym była niczym więcej niż irytującym problemem, który można odrzucić. W uszach dzwoni mi tak głośno, że ledwo słyszę własny oddech, a kolana zaczynają się pode mną uginać, ale czyjeś dłonie zaciskają się n














