Perspektywa Kaelena
Patrzę, jak odchodzi, i tym razem nie próbuję jej zatrzymać.
Moje stopy tkwią w miejscu, a język ciąży. To tak, jakby coś wewnątrz mnie wiedziało, że jeśli za nią pobiegnę... tylko pogorszę sprawę.
I na Boginię, jak to bolało, stać i patrzeć, jak odchodzi, bo tak bardzo chciałem ją powstrzymać i przyciągnąć w ramiona. Zapytać ją, dlaczego. Zapytać, dlaczego miałbym jej kiedykol














