Z perspektywy Calli
Oczy Sienny płoną gniewem. – Już to wiedziałam! – warczy.
– Ale on nie wie – rzucam.
– I się nie dowie – mówi stanowczo, krzyżując ramiona na piersi. Wygląda na wściekłą.
Pewność w jej głosie sprawia, że czuję się nieco nieswojo. Bo sprawy już wymykają się nam spod kontroli. To tylko kwestia czasu, zanim Kaelen się dowie.
– Nie rozumiesz, Sienno – mówię, zniżając głos, by nie o














