Tessa's pov
Nie, nie, nie. To nie mogła być prawda. Nie, pewnie się przesłyszałam. Musiałam się przesłyszeć.
Nie ma opcji, że usłyszałam to dobrze.
Mamy pomóc stadu Iron Blood? Temu samemu stadu, które zniszczyło we mnie niewinną dziewczynę? Stadu Kaelena...
– Nie. – Jedno słowo opuściło moje usta, pełne kwasu.
Dorian odrywa ode mnie wzrok i przeczesuje dłonią włosy. Emanuje z niego frustracja. –














