Perspektywa Tessy
Powinnam była go odepchnąć. Wiem, że powinnam... ale nie potrafiłam. Bogini, nie potrafiłam.
Minęło tak wiele czasu, odkąd czułam jego ciepło tak blisko. Ciepło jego ust. Ten dotyk. Czucie jego samego.
Rozpłynęłam się w jego ramionach w ułamku sekundy, w którym jego wargi otarły się o moje.
Ten pocałunek nie był delikatny. Nie. Był twardy, szorstki... głodny. Z rodzaju tych, któr














