Z perspektywy Tessy
Niebo było teraz ciemne, tysiące gwiazd rozsypało się po nim niczym przepiękny brokat. Było późno. Może po jedenastej w nocy.
Przewracam się w łóżku, by spojrzeć na mały zegar na szafce nocnej. Jest 23:45. Prawie północ.
Większość wilków na pewno już śpi, bo jutro czeka nas długi dzień. Jutro mam rozpocząć moją pierwszą sesję treningową dla wojowników Żelaznej Krwi. Jutro...
Wz














