Perspektywa Kaelena
Nie zatrzymałem się, dopóki nie znalazłem się w swoim pokoju, i dopiero wtedy wypuściłem wstrzymywany oddech. "Kurwa", mruknąłem pod nosem.
Moje dłonie zacisnęły się w pięści, gdy zacząłem krążyć po pokoju, próbując opanować ciało, podczas gdy moje serce mocno biło. Mój wilk był we mnie niespokojny. Nie... "niespokojny" to nawet nie było właściwe słowo na opisanie tego, co czuł














