Perspektywa Kaelena
Wpatruję się w tę dwójkę. Doriana i Tessę.
Zgrzytam zębami, patrząc, jak ona się do niego uśmiecha. Dlaczego fakt, że ona się do niego uśmiecha, aż tak mnie irytuje?
Chcę odwrócić wzrok, ale nie potrafię.
Kurwa, po prostu nie potrafię.
„Wyrwijmy mu oczy za to, że na nią patrzy” – warknął Raze, co niezbyt pomogło mojemu temperamentowi.
Syczę przez zęby i zmuszam się do spojrzeni














