Perspektywa Tessy
Sztywnieję, a powietrze wokół mnie zdaje się gęstnieć. Mój wzrok odrywa się od trenujących wojowników, spoczywając na kobiecie, która przez lata mnie ignorowała i udawała, że nie jestem jej własną krwią.
Beta Vera. Moja matka.
„Kim jest ta kobieta?” – Dorian pyta telepatycznie, wpatrując się w moją matkę, która idzie w naszym kierunku.
Przełykam coś gorzkiego, odrywając wzrok od














