Punkt widzenia Calli
Jarek opuścił pokój około minuty temu i skierował się do pokoju Kaelena. Mija kilka kolejnych minut, podczas których słyszymy szuranie stóp pędzących korytarzem, a potem przez dom rozdziera się ryk.
Wstrząsnął ścianami, wstrząsnął nawet mną.
Kaelen. Mój syn.
Serce spadło mi do żołądka. Wiedziałam, że to, co zamierzamy zrobić, jest dla dobra przyszłości tej watahy i dla niego,














