Z punktu widzenia Tessy
W chwili, gdy wyszłam z przymierzalni, powitała mnie roześmiana twarz Briar. Jej uśmiech był szeroki, tak promienny, że kąciki ust niemal dotykały jej uszu.
"Och, wyglądasz tak uroczo!" piszczy, dając mi znak, bym się obróciła.
Nie mogę powstrzymać uśmiechu, więc ustępuję i robię obrót. Materiał sukienki ociera się o moje ciało i kończy tuż przed kolanami. Bardzo ładna, kwi














