Punkt widzenia Kaelena
Z gniewem wpatrywałem się w potłuczone szkło na podłodze. Jej słowa uderzyły mocniej, niż kiedykolwiek zdołałby policzek; zostały ze mną na dłużej, niż pieczenie na twarzy.
Z nami koniec, Alfo Kaelenie.
Te słowa odbijały się echem w mojej głowie, sprawiając, że mój wilk, Raze, zareagował wewnątrz mnie. Zawarczał gwałtownie w mojej podświadomości, krążąc i desperacko drapiąc,














