Perspektywa Kaelena
Niski, pełen furii warkot wyrwał się z mojej piersi, zanim w ogóle zdołałem zorientować się, co robię. Dźwięk był głośny i chrapliwy, zmuszając przerażone ptaki do wyfruwania z drzew. Niektórzy z moich wojowników, którzy właśnie biegali po placu, zamarli, wpatrując się we mnie ze strachem.
„Moja”. Raze rzucił się gwałtownie naprzód, a jego pazury drapały moje wnętrzności, gdy e














