Z punktu widzenia Tessy
Stoję tam całkowicie zamarła, wpatrując się w plecy Doriana. Wilki przerwały swoje zajęcia, by skupić na mnie uwagę. Niektóre wpatrywały się we mnie, jakbym była zagadką, której nie ufają. Inne nie zadają sobie trudu, by ukryć podejrzenie i dezorientację. Jednak żaden z nich nie kwestionuje słów Doriana.
Przynajmniej nie otwarcie.
Briar podbiega do mnie, chwyta mnie za rami














