Punkt widzenia Tessy
Metaliczne kliknięcie zapadki niesie się echem po cichym pokoju, pieczętując mój los. W sekundzie, w której odchodzi, pęka ostatnia nić trzymająca mnie w całości. Wydaję z siebie rozdzierający szloch. Wyrywa się z mojego gardła, surowy i brzydki. Opadam na podłogę. Moje kolana uderzają o drewno. Mam wrażenie, jakby sięgnął prosto przez moje żebra, chwycił moje krwawiące serce














