Z perspektywy Tessy
Sienna zamiera na sekundę, po czym szybko mnie puszcza, jakbym była brudna. Natychmiast prostuje się jak struna. – Och, Kaelenie...
Odwraca się gwałtownie, chcąc coś mu powiedzieć – oczywiste, że zamierzała skłamać – ale jedno spojrzenie na niego wystarczyło, by natychmiast zamknęła usta. Uśmiecham się pod nosem, po czym podnoszę jabłko do ust i odgryzam kolejny kęs. Dźwięk chr














