Tessa's pov
Oczy Very rozbłysły ulgą. Myślała, że jej droga córeczka przybyła jej na ratunek.
– Sienno… – zaczyna wołać Vera, ale jej oczy rozszerzają się, gdy cofam dłoń z jej twarzy i zaciskam palce na jej gardle.
– Idealne wyczucie czasu – powiedziałam rozbawiona. – Właśnie miałam zmusić twoją matkę, żeby napiła się tego smacznego wina.
Mój uścisk na gardle Very nie słabnie, a wręcz się zacieśn














