**SOPHIA**
Czułam się potwornie znudzona, tkwiąc w tym pokoju już od tygodnia.
Ezra już mnie nie odwiedza. Zupełnie jakby żywił do mnie urazę. Odkąd ostatnio rozmawialiśmy o mojej ciąży, Ezra jakby się ode mnie odsunął. No bo jak można być tak zimnym?
Wstałam z łóżka i zaczęłam chodzić po pokoju, rozglądając się i pragnąc, bym mogła coś robić. Ale co ja mogę robić, skoro ledwo mogę pomóc samej sob
















