**SOPHIA***
Szybko zamknęłam drzwi i minęłam go.
– Nie musisz iść ze mną, Ezro. Sama sobie poradzę – wymamrotałam, kierując się na zewnątrz.
Ezra szedł za mną. Wiedziałam, że nie da się go łatwo zniechęcić.
– Sophio, dlaczego nagle chcesz robić wszystko sama? Zaczęliśmy to razem, więc wypadałoby, żebyśmy też razem to skończyli.
Od razu się zatrzymałam i szybko odwróciłam się w jego stronę.
– Oczyw
















