logo

beletrystyka

ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA

ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA

Autor: Emilyyyyy

Rozdział 6: Ocalony przez Nieznajomego
Autor: Emilyyyyy
4 cze 2025
SOPHIA Obudziłam się i zastałam się w środku lasu. Ptaki ćwierkały i swobodnie latały po niebie, a drzewa kołysały się na wietrze. Powoli podniosłam się i usiadłam prosto na ziemi, gdzie się znalazłam. W tej właśnie chwili wszystko wydawało mi się puste. Nie mogłam sobie przypomnieć, co mi się właściwie stało, więc zamknęłam oczy, aby dojść do siebie, i wtedy w moich uszach rozległy się słowa Ogiera. "Wyprowadźcie tę morderczynię z mojej watahy! Upewnijcie się, że nigdy nie wróci!" Natychmiast wydałam z siebie ostry syk i szybko spojrzałam na swój brzuch. Na mojej niebieskiej sukience wciąż były plamy krwi po tym, co mi się stało. W tej chwili po moich policzkach popłynęły łzy. Ścisnęłam brzuch, przygryzając dolną wargę z bólu. "Moje dziecko!" - krzyknęłam. Nawet teraz nie wiem, kto zabił moje dziecko, ale jeśli miałabym zgadywać, osobą odpowiedzialną za śmierć mojego dziecka jest nikt inny jak sama Trina. Nigdy nie zapomnę uśmiechu na jej twarzy, gdy Alfa rozkazał swoim ludziom wyprowadzić mnie z watahy. Tak, powiedziałam, że widziałam jej radosny wyraz twarzy, gdy odciągnięto mnie od watahy, a to dlatego, że wcale nie jestem ślepa. W rzeczywistości odzyskałam wzrok, odkąd dostałam wilka w wieku szesnastu lat. Nikt o tym nie wie. Nawet Alfa Jasper o tym nie wie. Powód, dla którego mój wilk obudził się wcześniej, jest mi nadal nieznany. To znaczy, wszyscy wierzą, że ślepota była przekleństwem od bogini, kto by mi uwierzył, gdybym powiedziała, że miałam wilka w wieku szesnastu lat? Na pewno zostałabym wygnana z watahy. Nie tak to miało być. Na początku, kiedy dostałam wilka, w całej radości pobiegłam do watahy, aby poinformować Alfę Jaspera o sytuacji, aby mógł mi powiedzieć, jak to możliwe, ale gdy tylko skierowałam się w stronę kwatery Alfy, zobaczyłam Dereka i natychmiast mój wilk go zawołał. W tym momencie wszystko we mnie wróciło do ustawień początkowych. Nie mogłam pozwolić Derekowi dowiedzieć się o tym, że mój wilk obudził się wcześniej, bo on pierwszy by wszystkim powiedział. Co gorsza, był chłopakiem Bianki. Kiedy myślałam, że mój los się odmienił, okazało się, że jest tylko gorzej. Z tego powodu udaję ślepą od czterech lat. Przyzwyczaiłam się do tego, odkąd byłam ślepa, odkąd pamiętam. Okazuje się, że bogini ma do mnie osobisty uraz. Ilekroć myślałam, że nadeszło moje wyzwolenie, okazywało się to tylko moim pobożnym życzeniem. Beta Derek, Bianca, Alfa Król Ogier i Trina. Na zawsze zostaną w mojej głowie. Oni są powodem moich cierpień. Zwłaszcza Alfa Król Ogier, on jest moją zgubą. Wygnał kobietę, która właśnie straciła dziecko. On jest potworem! Nie wiem, jak to zrobię, ale jedno jest pewne, i to jest fakt, że się zemścię, bez względu na to, ile to potrwa. Dopóki żyję! Chwyciłam mocno brzeg mojej sukienki, myśląc o zemście. Powoli podniosłam się z ziemi i zatoczyłam się w las. Nie mam pojęcia, dokąd mam stąd iść. Ale jedno było pewne, a mianowicie to, że stałam się banitką. ~ Dni zamieniły się w tygodnie, a ja wciąż byłam w lesie, błąkając się jak zagubione dziecko. Jadłam, co tylko widziałam. Niektóre owoce były jadalne, inne prawie mnie zabiły. Moja stopa zrobiła się obolała i pełna pęcherzy, ale mimo to nie ustępowałam. Przeszukałam las w poszukiwaniu schronienia, którego być może nigdy nie znajdę. A to dlatego, że podczas moich wędrówek po lesie natknęłam się na banitów, którzy chcieli tylko mnie zabić, ale na szczęście udało mi się od nich uciec na jakiś czas. Wtedy nagle usłyszałam szelest, który natychmiast mnie zmroził. To nie było dla mnie nic nowego, ale ilekroć słyszę ten dźwięk, wiem, że oznacza to, że znowu będę musiała się ukryć. Powoli powlekłam nogami po ziemi do pobliskiego drzewa i oparłam o nie plecy. Nie jestem pewna, czy mogę jeszcze biegać. Pęcherze na mojej stopie pogorszyły się i już się nie goją. Wtedy usłyszałam gardłowy warkot wilka-banity. Odkąd byłam ścigana przez sporą ich liczbę, wiem, kiedy to rzeczywiście banici w lesie. Zacisnęłam ręce wokół drzewa, bo nie mogłam już biec. Straciłam już wystarczająco dużo energii. Równie dobrze mogę zemdleć, próbując biec znowu. Warkoty stawały się coraz głośniejsze z każdą mijającą sekundą, ale nie odważyłam się ruszyć. "Dlaczego po prostu nie pójdziesz naprzód i mnie nie zabijesz! Myślisz, że się ciebie boję!" Krzyknęłam z całej siły i natychmiast wilk-banita pojawił się w zasięgu wzroku. Było dość ciemno, miał ciemne oczy i ostre kły. Po jego zapachu mogę powiedzieć, że poluje w lesie od lat. To są banici, którzy zabijają bez mrugnięcia okiem. Co za pechowy dzień dla mnie. Ze wszystkich banitów, na których mogłam się natknąć teraz, kiedy byłam zmęczona i słaba, to był najgorszy z nich wszystkich. "Chcesz mojego ciała, prawda? Dlaczego nie przyjdziesz i nie weźmiesz go, ty draniu!" Krzyknęłam w udręce i natychmiast wilk-banita zaczął biec w moją stronę. Moje serce zaczęło bić gwałtownie w mojej piersi. Nie mogłam uwierzyć, że umrę w lesie i nie będę w stanie zemścić się na tych, którzy mnie skrzywdzili. Gdy patrzyłam, jak wilk biegnie w moją stronę. Powoli zaczęłam zsuwać się w dół drzewa, o które oparłam plecy. Łzy płynęły po moich policzkach, gdy patrzyłam, jak zbliża się śmierć. Gdy miałam już zamknąć oczy, aby zostać pożarta, coś szybkiego przemknęło obok mnie i zauważyłam, że wilk-banita biegnący w moją stronę został podniesiony przez cokolwiek to było. To było zbyt szybkie, abym mogła zrozumieć, co to było. W tym momencie podniosłam oczy ku niebu i pozwoliłam łzom płynąć z moich oczu. Nie wiem, co to jest, ale właśnie uratowało mi życie i jestem wdzięczna. Wciąż trzymając się drzewa, próbowałam wstać z ziemi, ale nagle usłyszałam ciężki odgłos łap. Powoli podniosłam głowę, tylko po to, by zobaczyć ciemnego i ogromnego brązowego wilka zbliżającego się do mnie. Ma szmaragdowe oczy, a jego szyja jest biała. Wyglądał tak czysto, a jego futro było zdrowe. Ale dlaczego biegł w moją stronę jak wilk-banita? Zaraz, czy usunął wilka-banitę z drogi, żeby mieć mnie dla siebie? Potrząsnęłam głową, po raz kolejny pozwoliłam bogini mnie oszukać. Natychmiast opadłam na ziemię i ogarnęła mnie ciemność ze strachu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6: Ocalony przez Nieznajomego – ZEMSTA ŚLEPEGO SUROGATA | Czytaj powieści online na beletrystyka