**EZRA**
Jak zwykle siedziałem w swoim biurze, zajmując się dokumentami, które wymagały przejrzenia, kiedy nagle wpadł Syrus, trzymając w ręku list.
– Panie Ezro, mamy zaproszenie.
To sprawiło, że w całkowitym zdumieniu uniosłem brew.
– Zaproszenie od kogo?
– Od króla! – wykrzyknął Syrus.
To sprawiło, że w tej samej chwili się zatrzymałem.
– Jakiego króla?
– Panie Ezro, jest tylko jeden król, któr
















