**SOPHIA***
Po rozmowie z Ezrą na temat jego czynów, wstałam z krzesła, na którym siedziałam.
– No dobrze, gloryfikowana becia. Chyba nadszedł czas, abym wróciła do mojej misji, pa! – puściłam mu oczko, po czym wyszłam z mojego pokoju. Obecnie nie mogę nic poradzić na to, jak się czuję. Wiem, że jestem taka szczęśliwa, mimo że jeszcze nie dostałam tego, czego chciałam.
Mam przeczucie, że od teraz
















