**OGIER***
Reginald wpatrywał się we mnie przez dłuższą chwilę po tym, jak wypowiedziałem te słowa. Nie rozumiałem, dlaczego nagle zaczął się we mnie wpatrywać, nie mówiąc ani słowa.
– Co? Nie pytaj mnie dlaczego, Reginaldzie, nie mam nastroju na tłumaczenia.
– Cieszę się, że w końcu przyznałeś, że odnalazłeś swoją przeznaczoną.
– O czym ty, kurwa, mówisz?
– Wasza Wysokość, szczerze mówiąc, pomimo
















