**SOPHIA***
Minął tydzień, a ja wciąż nie mam żadnych wieści w sprawie poszukiwań mojego syna. W tym momencie ogarnęło mnie złe przeczucie co do całej sytuacji. Z jakiegoś powodu bałam się, że mogę już nigdy więcej nie zobaczyć mojego syna.
Wpatrywałam się w ogromny telewizor w moim pokoju, ale nie rozumiałam, co oglądam.
– Alfo, oto obrane jabłka. Proszę, zjedz – błagała Rachel.
– Nie musisz mi d
















